04.04.2015

Kilka słów wyjaśnienia :)

Hej..
Pamiętacie mnie jeszcze? Trochę zaniedbałam i Was i mojego bloga. Ale chciałam Wam powiedzieć, co tak naprawdę się u mnie działo przez ostatnie 3 miesiące i dlaczego bywałam tak rzadko...

1. 5 lutego, w czwartek, po ostatnim egzaminie w sesji, 2 dni po wyprowadzce z Lublina dowiedzieliśmy się, że w moim brzuszku pojawił się tak wyczekiwany lokator :)

2. Bardzo dobre samopoczucie w 5 tygodniu ciąży pozwalało mi na jedzenie tego, na co tylko miałam ochotę :) ale do czasu...

3. Moje kochane kocice na początku nie ogarniały, dlaczego nie wracamy do ich poprzedniego mieszkania. Frania przez pierwsze dni żyła w ogromnym stresie, ale już jest ok:)


 4. Moje maleństwo w 9w3d :) Daje mi nieźle popalić ;)))

5. Dolegliwości ciążowe nasilały się z każdym dniem, ale jeśli tylko mogłam, to jadłam dużo owoców, to same witaminy :)

6. W połowie marca ścięłam włosy o jakieś 15 cm. Tylko ze względu na to, że niestety złe samopoczucie bardzo dawało mi się we znaki i nie miałam czasu by zajmować się długimi.

7. Moje maleństwo ssie już kciuka :) Ostatnio na usg w szpitalu było bardzo ruchliwe i pani dr się śmiała, że chyba takie radosne bo wraca do domu na święta :)

8. Tak... ze względu na moje dolegliwości drugi raz wylądowałam w szpitalu z odwodnieniem. Było niebezpiecznie, ale dostałam leki, kroplówki, zaczęłam jeść i jestem dobrej myśli. 

9. Całe szczęście w czwartek po południu wyszłam do domu na noc. Wczoraj zgłosiłam się po wypis i recepty. Święta w domu :))

10. A mój kochany mąż na kolację przygotował mi wczoraj twarożek ze szypiorem :) mniam :) fajnie, że mogę w końcu jeść :) lubię jeść :)

7 kwietnia zaczynam 2 trymestr. Liczę, że ten dzień zakończy te okropne nudności i wymioty. Bo właściwie, to 2 miesiące takie maratonu mi wystarczą :) 
A Wy, mam nadzieję, że rozumiecie już, dlaczego odwiedzam Was tak rzadko.
To tyle chciałam Wam powiedzieć :)

* * *

A teraz życzę wszystkim zdrowych, radosnych i przepysznych Świąt Wielkanocnych :)
Jedzcie duużo, wypocznijcie, nabierzcie energii :) 

Pozdrawiam, Paulina <3

23 komentarze:

  1. Ojeju współczuje tych dolegliwości. Moja przyjaciółka dopiero w 6 tygodniu, ale tez jej sie zaczyna zwracanie wszystkiego. Ucaluj bąbelka w brzuszku :* i spokojnych świat bez ciazowych dolegliwości!

    OdpowiedzUsuń
  2. < 3333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333
    najcudowniej ;) ja się nie moge doczekać jaks potkam bąbelka osobiście ;DDD :33 trzymaj się kochana, dbaj o siebie i niedługo się widzimy ;) Wesołcyh < 333

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymajcie się kochani! :) Ważne, że święta w domu spędzisz, z rodziną :) Gratulacje! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. gratuluję ;) i wszystkiego dobrego Wam życzę

    OdpowiedzUsuń
  5. gratuluję potomstwa,
    Spokojnych, radosnych Świąt Wielkanocnych!

    OdpowiedzUsuń
  6. gratulacje! oby już było lepiej :)
    wesołych świąt

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana, gratuluję serdecznie! :) Trzymam kciuki, żeby dalej było już łatwiej :) i wesołych świąt :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratulacje! :)
    Wesołych Świąt.

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję, udanych świąt w rodzinnym gronie życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. gratuluję ;)
    i życzę zdrowia Tobie i Maleństwu ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. gratulacje ;) to na pewno będą radosne święta ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. życzę zdrowia, dbaj o Was, gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję ciąży i współczuję dolegliwości. To niebawem będzie nowy lokator w domu ciekawie jak kociaki zareagują :)

    OdpowiedzUsuń
  14. No tak dla kota zmiana miejsca to ogromny stres... Wszystkiego dobrego kochana! Ściskam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluję i mam nadzieję, że już do końca ciąży będziesz dobrze się czuła :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratulację ! Kochana wspaniale ,że mąż dba o Ciebie :) dzieki temu możesz więcej odpoczywać i uważać na maluszka :) będę trzymała kciuki ! Pięknie wygladasz :)))

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluję, ale i troche współczuję tych dolegliwości - sama się ich obawiam w przyszłości :)
    Nie przejmuj sie tym, że czasem mniej tu bywasz, zdrowie Twoje i dziecka jest najważniejsze :)
    Pozdrawiam i dołączam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. aha juz juz po 8 miesicach po ciaży a czasm bym chcetnie wróciła do czasu z brzuchem - to takie wielkie szczecie:) no ale ja na szczescie nie miałam żadnych dolegliwosci tylko 30 kilo mi zostało do przodu haha jedyny skutek uboczny

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratulacje! Zdrówka dla Ciebie i maleństwa :) życzę Ci też żebyś się lepiej czuła ;)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś, to zostaw komentarz - będzie mi bardzo miło:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...