22.04.2014

Revlon Orange Fizz i Flormar 401

Święta, święta i po świętach.... Ale szybko minęło, zresztą, jak zawsze. 
Ale całe szczęście mam jeszcze kilka dni wolnego od uczelni, później weekend majowy, juwenalia, zaraz czerwiec, ślub i wakacje :D:P

Chciałabym Wam dzisiaj pokazać jeden z lakierów, które dostałam na urodziny od Pauli i jej męża:D
Revlon Orange Fizz
Krycie: 6 warstw to zdecydowanie za mało ;)))) 
Odsyłam TUTAJ:D Ja doszłam do 3 i zmieniłam taktykę;P Ale o tym zaraz.
Konsystencja: OK.
Schnięcie: Dość szybko - nawet przy 3 warstwach. 
Inaczej schnie w połączeniu z innymi lakierami - nieco wolniej.
Pędzelek: Cienki i precyzjny.
Trwałość: Malowałam wczoraj wieczorem, więc na razie lakier przeżył tylko mycie naczyń, kąpiel itp. Dam jeszcze znać w tym temacie;P
Wydajność: no to tutaj chyba zależy od tego ile nakłada się warstw. Ja stosuję pomarańczowy lakier bazowy i 2 warstwy Revlonu. Więc pewnie wystarczy mi na długo:)
Zmywanie: Bez problemu:)
Buteleczka: Duża, wygodna, podoba mi się;)

Poza tym, lakier pachnie na pomarańczowo:) Może trochę chemicznie, ale za to jak cudnie:DD Pierwszy raz mam taki lakier :D

 Jest taki boski <3 <3 <3 
Dawno mnie żaden lakier aż tak nie zachwycił :)
 Na początku myślałam, że Orange Fizz będzie miał lepsze krycie. Niestety, gdy przy 3 warstwie zobaczyłam, że jest słabiutkie, to zrezygnowałam z takiego malowania. Przede wszystkim szkoda mi takiego lakieru:P Całe szczęście kiedyś na spotkaniu blogerek otrzymałam lakier Flormar o nr 401. Niestety nie bardzo mi się podobał, ma kolor takiej popsutej marchewki, do niczego mi nie pasował. Całe szczęście przepięknie prezentuje się z Orange Fizz :))))
Na zdjęciach mam dwie warstwy lakieru Flormar i dwie Revlona. 

Flormar nr 401:
Krycie: 2 warstwy.
Konsystencja: OK.
Schnięcie: Szybko (przy 2 warstwach).
Pędzelek: Cienki.
Trwałość: Jak wyżej:D
Wydajność: Wydajny.
Zmywanie: Bez problemu.
Buteleczka: Chyba wszystkie lakiery Flormar mają takie same buteleczki. Jest ok.

Poczekam do maja na -49% na lakiery i kupię kilka pomarańczowych - zobaczymy jak Revlon współgra z innymi - jestem mega ciekawa:D Na intensywnym i ciemnym różu daje efekt krwistej czerwieni:D Także kombinować można :) I ten zapach pomarańczy:)))

Jest sporo dostępnych wersji tych pachnących lakierów:
Źródło: KLIK

Miałyście?? Co myślicie o tym połączeniu?? :))

 Poza tym mam dzisiaj urodziny, w maju urodziny bloga, więc może zorganizuję jakiś konkurs albo rozdanie? Hm :)

Pozdrawiam serdecznie, Paulina <3

 

18.04.2014

Wesołych :)

Jaj przepięknie malowanych,
Świąt wesołych, roześmianych,
W poniedziałek kubeł wody,
Szczęścia, zdrowia oraz zgody :))

Wesołych Świąt!! :)

Paulina.

13.04.2014

Tołpa - matujący płyn micelarny-tonik 2w1 do mycia twarzy. Strefa T.

Hej, przepraszam, że jestem tutaj tak rzadko, mam też duże zaległości u Was. Ale obiecuję, że w lipcu będzie już normalnie :P Na razie ledwo znajduję czas dla siebie :P

Dzisiaj o płynie micelarnym Tołpa:
 
Wiemy, że...
strefa T nie jest nazwą strefy geograficznej ani ekonomicznej, tylko dotyczy pielęgnacji skóry mieszanej. Literę T tworzą razem czoło, nos i broda. To partie, które „najbardziej się świecą” i produkują dużą ilość sebum. W przeciwieństwie do suchych policzków, dających uczucie ściągnięcia.

Nasz dermokosmetyk
jednocześnie usuwa zanieczyszczenia i nadmiar sebum oraz tonizuje skórę. Ściąga rozszerzone pory. Przywraca równowagę miedzy przetłuszczającymi i przesuszonymi partiami twarzy. Pozostawia skórę matową i nawilżoną.


Małe wielkie składniki
torf tołpa.®, ekstrakt z kory cynamonowca, ekstrakt z mirry, hialuronian sodu
być może niektóre nasze składniki posiadają zagadkowe nazwy. Ale prawda jest taka, że żaden z nich nie znalazł się tutaj przypadkowo. I z tego jesteśmy dumni.


Mamy na to dowody*

▪ usuwa zanieczyszczenia i nadmiar sebum
▪ zwęża rozszerzone pory i odświeża
▪ nawilża i zapewnia długotrwały efekt matowej skóry
* badania dermatologiczne na grupie 30 osób

Sposób użycia
nanieś płyn na płatek kosmetyczny i przemyj twarz i szyję omijając okolice oczu. Nie spłukuj. Stosuj rano i wieczorem.



Przebadany w Klinice Dermatologii, Wenerologii i Alergologii Akademii Medycznej.
(Źródło: KLIK)
Kosmetyk zamknięty jest w przeźroczystej buteleczce. Dzięki temu widać zużycie. Wszystkie najważniejsze informacje znajdują się na opakowaniu. Buteleczka jest dobrze zabezpieczona przed niechcianym otwarciem, wygodna w podróży, solidna.
Ten płyn micelarny jest bardzo dobry. Przede wszystkim spełnia obietnice producenta: usuwa zanieczyszczenia i nadmiar sebum. Odświeża, zwęża pory, nie podrażnia ani skóry, ani oczu. Używam go jako płynu do demakijażu oraz jako toniku. W obu rolach bardzo dobrze się spisuje. Pomaga skórze tłustej i mieszanej - faktycznie nie świecę się po nim aż tak. Poza tym, przywraca skórze zdrowy wygląd. 

Płyn otrzymałam na spotkaniu blogerek, co nie miało wpływu na moją opinię. 

Dziewczyny, a Wam jak się sprawdził??
Pozdrawiam :)

06.04.2014

Vintage Body Oil - cukrowo orzechowy peeling do ciała.

hello :)
Byłam wczoraj na przymiarkach - moja suknia ślubna już wygląda prawie jak ta ze zdjęcia, brakuje kilku szczegółów tylko :) Za 3 tyg, 26 kwietnia ma być już praktycznie gotowa, a w maju będę ją już odbierać:) Wczoraj dopasowywała mi pani długość i wysokość koronek :)))) Już nie mogę się doczekać jak będzie skończona ;)
No i to tylko jeden pozytywny aspekt brania ślubu kościelnego chyba... Mam nadzieję,że nie będziecie przechodzić przez to co my, bo zamiast cieszyć się, to się tylko denerwujemy... i tracimy czas, bo musimy zajmować się jakimiś bzdurami... aż się odechciewa ;/ 

A dzisiaj chciałam Wam powiedzieć kilka słów na temat peelingu cukrowego Vintage Body Oil:
 Peeling do ciała SPA VINTAGE BODY OIL zawiera masło shea, które jest nośnikiem wielu cennych składników odżywczych i działa nawilżająco na skórę. Natłuszcza i zapobiega utracie wody z organizmu, dzięki czemu skóra zamiast się starzeć, odbudowuje zniszczone komórki. Chroni skórę przed szkodliwym działaniem wolnych rodników, wykazuje działanie odbudowujące i regeneracyjne, a ponadto pobudzające skórę do wytwarzania większej ilości kolagenu, co wspomaga przeciwdziałanie starzeniu się skóry. Olej migdałowy odżywia, wygładza, uelastycznia skórę. Prowitamina B5 zmniejsza utratę wody przez naskórek i skutecznie nawilża skórę, nadając jej miękkość i elastyczność, stymuluje podziały komórkowe, dzięki czemu działa gojąco i regenerująco, poprawia barierę lipidową naskórka. Kryształki cukru oraz drobne kawałki z łupin orzecha ścierają wierzchnią warstwę naskórka, głównie obumarłe komórki, co powoduje pobudzenie skóry do szybszego wzrostu i odnowy oraz wzmacnia elastyczność warstw głębszych. Peeling mechaniczny pobudza mikrokrążenie skórne i dotlenia skórę. Wyrównuje się koloryt skóry, która staje się elastyczna i gładka. Aromaterapeutyczny zapach odpręża, relaksuje i sprawia, że zabieg staje się niezwykłym rytuałem dla ciała i zmysłów.

Składniki aktywne: masło shea, olej migdałowy, prowitamina B5

Zastosowanie: Do pielęgnacji skóry ciała

 Ten peeling to dość ostry zdzierak - jak dla mnie, to takie właśnie do ciała są najodpowiedniejsze. Pod tym względem spisuje się bardzo dobrze - doskonale złuszcza martwy naskórek, wygładza i zmiękcza skórę. Niestety pozostawia tłusty film - dla mnie jest to niestety na minus. Dodam, że ja zwykle biorę prysznic 'we wrzątku' - przy niższej temperaturze wody ponoć ten film jest jeszcze gorszy.
Konsystencja jest bardzo zbita - jak się ma długie paznokcie, to wydobywanie peelingu staje się trochę uciążliwe:P Niestety jest bardzo niewydajny - wystarczył mi na 4 użycia na całe ciało - a kto mnie zna, ten wie, że nie jestem jakaś wielka:P:D Jeśli chodzi o zapach, to jest boski:D
Peeling jest zamknięty w słoiczku - łatwo się odkręca, opakowanie jest przepiękne :) Jednak pod prysznicem takie opakowanie jest średnie w użytkowaniu.

Peeling byłby fajny, gdyby był bardziej wydajny i gdyby nie pozostawiał filmu na skórze. Choć jeśli chodzi o działanie to jest ok. Myślę, że mimo wszystko warto go wypróbować - może akurat Wam podpasuje :)

Kosmetyk otrzymałam na spotkaniu blogerek, co nie miało wpływu na moją opinię.

Miałyście?? Co o nim myślicie? :)))
Pozdarwiam, Paulina<3

04.04.2014

Denko ;D

Hej ;D
Ale mam zaległości - wszędzie i u wszystkich:P Zajęcia od 8 rano do 18 albo i do później, zamieszanie związane z tym, że do śluby aby 2 miesiące zostały i nauka jeszcze. Masakra.
Na bloga mam tak mało czasu.. :((

Całe szczęście dzisiaj znalazłam chwilę i chciałabym Wam pokazać, co udało mi się zużyć przez ostatnie 2 miesiące. 
Nie jest tego jakoś dużo:P
1. Cece Med Szampon i odżywka. Już o tym duecie pisałam kiedyś na blogu - KLIK. Niestety, raczej nie kupię ponownie. 
2. Szampon i maska SENS.US - również recenzja pojawiła się już na blogu. Możecie do niej przejść klikając TUTAJ. Kupię jeszcze kiedyś, mam ochotę na wypróbowanie też innych wersji:)
3. Timotei odżywka głęboki brąz - gówno warta odżywka za przeproszeniem. Zużyłam do golenia nóg;P Nie kupię ponownie;P
4. Perfumy FM. Dwie mniejsze buteleczki to nr 237 - czyli mój ulubiony. Kupię na pewno.
5. Perfumy FM. Nie mam pewności, ale jest to chyba nr 07 (odpowiednik Acqua di gio). Kupię.
6. Sylveco żel tymiankowy do twarzy - bardzo fajny żel. Recenzja TUTAJ. Kupię jak będę miała możliwość;)
7. Vintage Body Oil - olejek do kąpieli. Niebawem pojawi się recenzja tego olejku. Jednak nie wiem czy go kupię.
8. Original Source - żel pod prysznic. Kupię, kupię, kupię :))) Możecie o nim przeczytać TUTAJ.
9. Vintage Body Oil - peeling. Również niedługo pojawi się recenzja, jednak tego kosmetyku nie kupię
10. Mydełko od Equilibra - aloesowe. Bardzo fajne mydełko :) Myślę, że jeszcze kiedyś je kupię:)
11. Joanna Naturia Żel do higieny intymnej - niedługo pojawi się recenzja. Nie wiem czy kupię. 
12. Saszetka płynu Perwoll do prania odzieży sportowej. Pewnie kupię - mamy sporo ubrań typowo sportowych, oddychających lub termicznych. 
13. Lirene City Matt - mój ulubieniec. Kupuję regularnie :)
14. Tammi - płatki kosmetyczne. Płatki jak płatki :P Kupię;P

A Wam jak poszło w tym miesiącu? :)))
Pozdrawiam, Paulina:**
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...