05.12.2014

Koty, koty, koty...

Hej - dzisiaj całkiem inaczej, kompletnie nie na temat, ale w ważniej sprawie :)
Ci, którzy obserwują mnie już jakiś czas wiedzą, że mam koty i kociara ze mnie straszna.
 To jest Frotka :) Ma też kilka przezwisk:P Jednak mimo wszystko najbardziej reaguje na "Masz!" :D Adoptowaliśmy ją dokładnie 10.02.2013 r. :) Także już niedługo miną 2 lata :) 
 A to jest Frania, ta ma więcej przezwisk :D Ale z kolei nie reaguje na nic, oprócz dźwięku otwieranej lodówki:D 
Kocicę zabraliśmy na początku lipca tego roku od wetów, którzy złapali, podleczyli, wysterylizowali i mieli niestety wypuszczać - bo bezpańskie zwierzę i nikt jej nie chciał, bo nie ma oka. Jak tylko to usłyszałam, to pogadałam z mężem i zabraliśmy do siebie kocicę, pod warunkiem, że z Frotką się dogada. Na takie "dokocenie" daliśmy sobie kilka dni. 


Ale co ja przeżywałam, to masakra... Bałam się, że się nie dogadają, bo non stop się tłukły, wyły, sierść latała pod sam sufit, gryzły się i kopały :D teraz się z tego śmieję, ale kiedyś to był dla mnie dramat i wyłam, bo myślałam, że skrzywdziłam 2 koty, a tylko chciałam pomóc:P 

Ale takie coś trwało parę dni, przez ten czas Frotka była na nas śmiertelnie obrażona :P Jednak z każdą chwilą było coraz lepiej ;)

A teraz??
A teraz FRIENDS FOREVER :D
 Frocia się podzieliła - kojeczkiem, pańcią, pańciem, jedzonkiem, kuwetką, wszystkim :)

I wiecie co? Wariatki straszne, ale są tak cudowne i kochane, że nigdy nie żałowałam, że je wzięliśmy :D Żałuje tylko, że nie mamy swojego domu, wynajmujemy tylko maleńką kawalerkę, nie są to dla nich komfortowe warunki, bo kot musi mieć przestrzeń, ale i tak myślę, że lepsze to niż klatka w schronisku. Może kiedyś się zmieni coś i będą miały dużo przestrzeni :)

A teraz najważniejsze:
Idzie zima, koty bez naszej pomocy mogą jej nie przeżyć...

Sprawdzajcie samochody przed ich uruchomieniem - koty szukają ciepła...

Dokarmiacie sikorki i wróble? Dokarmcie też koty...

Macie trochę styropianu? Zróbcie domek dla kota i postawcie w bezpiecznym, często odwiedzanym miejscu przez niego miejscu...


Podsumowując:
  • Dokarmiajcie koty - najtańsza sucha karma kosztuje grosze... a może uratować życie kota,
  • Jeśli macie jak - zróbcie taki domek - kot będzie miał gdzie się zagrzać, a kosz takiego domku to około 30 zł, też nie dużo biorąc pod uwagę ratowanie życia,
  • Jeśli macie garaż, szopę, piwnicę, gdzie kot mógłby przezimować, a ewentualne gryzonie szkód nie zrobią, to zostawcie uchylone malutkie okienko - koty są mądre, skorzystają z możliwości zagrzania się,
  • A najlepiej - weź takiego zmarzlucha do domu, daj jeść, pić, niech się zagrzeje.
Wiadomo - wszystkim się nie da pomóc, ale chociaż się postarajmy. 
Pozdrawiam.
Paulina, Frocia i Frania <3

28 komentarzy:

  1. Jezuuu jakie one są boskie :) My mamy kotkę i ona ma teraz 4 maluchy, takie świetne puchacze małe :) 2 czarne i 2 siwe. A dokarmiamy koty sąsiadów bo przychodzą wiecznie do nas- chyba dostają za mało jedzenia. A z tymi samochodami to faktycznie trzeba uważać- my zawsze 100 razy oglądamy cz nie ma nigdzie żadnego kota, ale sąsiad niestety rozjechał jednego malucha :/

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja niestety nie przepadam za kotami:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale pomóc zawsze można;) Wesprzeć schronisko, albo wysypać trochę karmy w miejsce odwiedzane przez koty:)

      Usuń
  3. Panna Kociara! Twoje są przesłodkie. Co do akcji - w pełni popieram :) pozdrawiam, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja kociarą nie jestem zdecydowanie bardziej przepadam za psami ale pomagam każdemu zwierzakowi chętnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super taki domek. Dzięki za ten post! Kupię karmę i wystawię w kilku miejscach :).
    Zapraszam też do mnie - także dziś jest zwierzęco :) Proszę o głosy bo również chodzi o kociaki :)) Jakbyś mogła to poproś znajomych by zagłosowali na Głowno! ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Otrzymałaś ode mnie kochana Nominacje do Liebster Blog Award zapraszam : http://kosmetykofanki.blogspot.com/2014/12/nominacja-liebster-blog-award-2014.html <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Wymiziaj obie ode mnie koniecznie :) To jeszcze dobrze ze właściciel się zgadza na zwierzęta w wynajmowanym mieszkaniu :) Ostatnio przeglądałąm masę ogłoszeń odnosnie adopcji kota i żal mi tych wszystkich zwierzaków szczególnie tych porzuconych :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Podrap za uszkiem ode mnie :) I ja mam kota i jestem straszną kociarą :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Kociara ze mnie zadna, zdecydowanie wole psy ;) ale dokarmiam koty. U mnie po podworku spaceruje kilka kotów i co najśmieszniejsze. .śpią w psiej budzie :D kiedys mialam podworkowego psa, niestety juz go z nami nie ma... ale została ocieplona buda i teraz koty sie w niej zadomowily :) w kazdym razie... co mam to im rzucam :) niech pojedza ;) w tamtym roku zimą znalazlam pod maską samochodu kość po mięsie... nie wiem jak one ją tam wtargaly :D

    OdpowiedzUsuń
  10. popieram :) mi się od razu robi smutno jak czytam coś takiego... sama każdego kota czy pieska bym przygarnęła :/

    OdpowiedzUsuń
  11. a ja nie lubię kotów, no może oprócz JEDNEGO :D

    OdpowiedzUsuń
  12. fajnie, że to napisałaś... ja marze o tym żeby wziąć jakies zwierzę ze schornisko, najlepiek i kotka i psa.. ale na razie nie mam możliwości, bo w akademiku to nic nie mogę zrobic, a rodzice nie zgadzają sę na zwierzę w bloku, więc muszę czekać aż będę mieć coś swojego..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moi rodzice jeszcze jak z nimi mieszkalam, to tez na kota, czy psa sie nie zgadzali. Mialam rybki ;p

      Usuń
  13. Nie jestem fanka kotow, ale szczerze kocham zwierzeta i bardzo cenie ludzi, ktorzy im pomagaja - to piekny gest z Twojej strony, ze zaadoptowalas kotke, ktorej nikt nie chcial

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczne masz kociaki, ja niestety nie mogę sobie takiego przygarnąć, bo niestety reszta domowników jest uczulona, no ale może kiedyś, jak już się wyprowadzę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam koty, strasznie mi się podobają, ale mam alergię i Mąż też w związku z czym nie możemy z nimi obcować :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudowne są i bardzo fajnie że się dogadały :)

    OdpowiedzUsuń
  17. oj zazdroszcze Ci że sie kociaki dogadały bo umnie do kocenie zakończyło się fiaskiem :( z bólem serca musiałam Mali oddac dalej...kotka cudowna ale dała sie calkowicie zdominować mojemy wariatowi i po prau miesiącach wpadła na pomysł okupowania zamkniętej kuwety tym samym Czarek nie miał WC ... po za tym nie ruszała się rpaktycznie z jednego bespiecznego miejsca :( ... niestety przy Cezarym chyba tylko pies pasuje żeby go spacyfikował...

    a Frania tak w ogole jest piękna! Frocia oczywiście również :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ooj, chyba jesteś kociara jak i ja ;)
    ja mam 4 kociaki, a jedna jest bardzo podobna do Twojej Frotki :D
    Ucałuj obie koteczki do Cioci Agi :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Marzy mi się kot, ale w nie swoim domu nie ma opcji...

    OdpowiedzUsuń
  20. haha, to mnie rozwaliło: "A to jest Frania, ta ma więcej przezwisk :D Ale z kolei nie reaguje na nic, oprócz dźwięku otwieranej lodówki:D" no genialne :D
    strasznie podoba mi się ich ostatnie zdjęcie!

    Ja sama mam jednego kota, ale chyba nie dałabym rady mieć więcej - mam jeszcze owczarka niemieckiego i 2 świnki morskie (no ok, świnki ma siostra). Ale mój kot jest chyba najbardziej wrednym kotem świata, w sumie to jeden mi wystarczy :D

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś, to zostaw komentarz - będzie mi bardzo miło:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...