27.07.2014

Yves Rocher. Peelingujący żel pod prysznic - brzoskwinia.

Hej:)
 Mieliśmy w weekend siedzieć w domu i odpoczywać, ale nasze plany zmieniają się na tyle szybko, że jednak odpoczywamy w Otwocku u Pauliny:D Zapraszam na jej bloga - mam nadzieję, że niedługo pojawi się na nim przepis na zajebistą szarlotkę, którą zrobił jej mąż:D Bo muszę zrobić ją u siebie, koniecznie :P Była pyyyyyszna!

Przejdźmy juz do rzeczy :P

 
Yves Rocher. Peelingujący żel pod prysznic - brzoskwinia.

Opis produktu
Peelingujący żel pod prysznic powstał z połączenia brzoskwini z ziarenkami kiwi oraz z pudrem z pestek moreli o właściwościach złuszczających. Dzięki łagodnej formule wzbogaconej w ziarna owocowe, kosmetyk można stosować codziennie, bez ryzyka podrażnienia skóry.Żel łagodnie myje skórę, usuwa martwe komórki naskórka i sprawia, że jest ona bardziej elastyczna.


Działanie:
• łagodnie myje skórę
• delikatnie złuszcza martwe komórki naskórka
• pozostawia na skórze przyjemny zapach brzoskwini
Rezultaty:
91% użytkowniczek deklaruje, że ich skóra jest jedwabista, bardziej miękka (93%) i gładsza (91%).
*Badanie przeprowadzone wśród 43 kobiet i trwające 3 tygodnie.
Sposób użycia:
Stosować codziennie pod prysznicem na zwilżoną skórę.
Rodzaj opakowania i wielkość:
200 ml
 Żel bardzo dobrze myje skórę, ale słabo się pieni. Mi to nie przeszkadza, bo ta pianka jest taka bardzo delikatna. Wydaje mi się, że jest to bardziej żel niż peeling, ponieważ żadnego złuszczania nie zauważyłam, cząsteczek peelingujących jest bardzo mało i należą do tych raczej bardzo delikatnych. Nie wysusza, nie podrażnia, nie uczula.
Poza tym ładnie, choć trochę chemicznie, pachnie. Zapach nie utrzymuje się zbyt długo.
Ja nie wiem co komu do głowy strzeliło, żeby kosmetykowi trzymanemu w łazience, gdzie jest wilgotno i mokro naklejać papierową etykietkę z informacjami po polsku.. Pod prysznicem jest już w ogóle masakra, bo po każdym myciu trzeba wycierać tubę z wody i odstawiać. I tak nawet wyjątkowo dobrze się trzyma.
Skład chyba raczej przeciętny.
Żel zamknięty jest w przeźroczystej tubie, dzięki czemu widać zużycie. A zużywanie tego kosmetyku idzie szybko, bo jest mało wydajny, chyba ze względu na swoją konsystencję, która jest bardzo rzadka. Żel przelewa się przez palce, rozlewa się, no masakra. Jest bardzo wodnisty. Zamykanie na zatrzask jest ok.
Kosztuje około 17 zł za 200 ml, co jest grubą przesadą - mogę wymienić wiele żeli peelingujących dużo tańszych, a o niebo lepszych.

Spodziewałam się więcej:P jakby kosztował 10 zł to by mi szkoda nie było, a tak mogłam wybrać sobie coś lepszego za te pieniądze. No niestety, więcej go nie kupię :)

Miałyście? Jakie są Wasze ulubione żele peelingujące?

Pozdrawiam
Paulina <3

23 komentarze:

  1. uwielbiam żele peelingujące. Samych peelingów jakoś nie bardzo...

    OdpowiedzUsuń
  2. To się troche przeraziłam, bo zamówiłam sobie ten żel tylko w wersji z jeżyną :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cena niezbyt adekwatna do jakości... Mało "peelinguje", wodnisty, jedynie zapach byłby spoko jak dla mnie (poza słowem chemiczny :D). Pozdrawiam, zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dostałam ale w innej wersji zapachowej i jeszcze nie używałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. uooo prosze jak YvesRocher uwielbiam to nie mialam ejsczez zadnego peelingu.. i w sumie chyba dobrze ze nie mialam ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. ta firma jakoś zupełnie mnie nie kusi :/

    OdpowiedzUsuń
  7. tez kupiłam jeden z ciekawości, ale nie używałam jeszcze

    OdpowiedzUsuń
  8. to faktycznie nie za bardzo:(
    kiedyś zamawiałam sporo z YR, ale teraz już dawno inc... i jakoś mnie nawet nie kusi...

    pozdrawiam serdecznie
    :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ty niedobra, w Otwocku była i się nie odezwała, wstydź się zła kobieto :P
    To pierwsze zdjęcie kojarzy mi się z opakowaniem soku w kartonie xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to tak blisko byłam - na Sportowej :P Ale spoko-będę jeszcze nie raz, obiecuję, że dam znać :)
      Pozdrawiam z Lublina już :P

      Usuń
    2. No mam nadzieję kochana :*

      Usuń
  10. czyli dobrze się się ostatecznie nie skusiłam... za drogo jak na tak przeciętne właściwości i lekko chemiczny zapach :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapach brzoskwini bardzo lubię!

    OdpowiedzUsuń
  12. YR lubię, ale raczej te tradycyjne żele (i w promocyjnej cenie). Za to dobre peelingi ma Joanna i Farmona :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja jeszcze na YR się nie przejechałam

    ps. a u mnie? TO CO KAŻDY Z NAS LUBI :) STYLIZACJA ZA GROSZE!

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię kosmetyki YR, ale jeszcze nie miałam żadnego peelingu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja nie używam w ogóle żeli peelingujących, wolę dwa osobne kosmetyki. żel i mocny peeling.

    OdpowiedzUsuń
  16. Peelingi mam już swoje ulubione, ale ten żel peelingujący chętnie bym wypróbowała :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. moim zdaniem ciekawy produkt

    Zapraszam na konkurs :)

    http://inszaworld.blogspot.com/2014/07/konkurs-wakacyjny.html

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja i tak uważam, że najlepszy peeling jaki miałam to z oriflame... a reszta to tylko dobre substytuty.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam. Nie pamiętam za ile kupiłam ale chyba była jakaś promocja ;-)
    Użyłam 3 razy i nie mam pół opakowania :(

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś, to zostaw komentarz - będzie mi bardzo miło:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...