18.07.2014

Garnier - Essentials kojący tonik witaminowy.

Hej :)
Aż sama nie wierzę w to, że piszę co dwa dni na blogu :)) Jestem z siebie dumna bo mam już (dopiero :P) wakacje. Poprawkę, którą pisałam we wtorek zaliczyłam (jejejejejjej:D) i mam jeszcze jedną tylko, ale dopiero 29 września :) A co za tym wszystkim idzie mam całą masę czasu dla Was i dla bloga :)
Mam nadzieję, że w czasie praktyk, które mam od 1 do 14 sierpnia też będę mogła pisać tak często - ale powiedzieli mi, że przemęczać się tam za bardzo nie będę:P Także jestem dobrej myśli:D 

Dzisiaj przychodzę do Was z wielkim zaskoczeniem :P Ostatnio jakoś trafiałam na Garnierowe buble. Jednak tym razem mi się udało i kupiłam coś, do czego wrócę na pewno :) Chodzi o Tonik Essentials dla skóry wrażliwej :)
Garnier Essentials - kojący tonik witaminowy.

Skóra staje się czysta, świeża i wzmocniona.
    Tonik uwalnia skórę od pozostałości zanieczyszczeń i koi uczucie dyskomfortu. Formuła wzbogacona w kojący ekstrakt z nenufaru nie ma zapachu oraz nie zawiera alkoholu ani barwników.

To jest jeden z lepszych toników jakie miałam okazję używać :) Nie podrażnia, nie uczula. Łagodzi podrażnienia, nie wysusza. Używałam razem z nim siarkowej mocy, która lubi mi wysuszyć skórę, ale nie pojawiła się ani jedna sucha skórka. Wydaje mi się, że bardzo delikatnie nawilża. Dobrze tonizuje i dokładnie oczyszcza skórę, poza tym pozostawia ją świeżą na długi czas. Chyba trafiłam idealnie :)
 Skład wydaje mi się być bardzo dobry. Na samym początku gliceryna, ekstrakt z nenufaru, panthenol. Choć na samym końcu paraben. Ale już się nie będę czepiać:P
Zamykanie na zastrzask - solidne, nie otworzy się same. Buteleczka jest poręczna, a szata graficzna piękna :) Tonik jest bardzo wydajny, a za opakowanie 200 ml zapłacimy około 12 zł.

Miałyście? Jakie toniki polecacie?
Ja uważam, że ten tonik jest tak dobry jak tonik wiatminowy NANTES. Z tym, że Garnier - 12 zł, a Nantes - 40 zł. 
Długo szukałam czegoś podobnego do Nantes i znalazłam coś równie dobrego.

Z czystym serduchem polecam :)

Paulina.

23 komentarze:

  1. Widzę, że warto po niego sięgnąć. Byłam kiedyś bardzo zadowolona z toniku z tej samej serii, ale w zielonym opakowaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam go i nawet polubiłam ..u mnie tez dziś na blogu garniera żel :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Używałam go całkiem niedawno i byłam zadowolona ;) Niezły skład, jak na kosmetyk typowo drogeryjny i naprawdę dobre działanie tonizująco-nawilżające ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na chwilę obecną spryskuję buzię wodą różaną i jestem zadowolona z jej działanie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam kiedyś inną serię i wywołała u mnie podrażnienie. Teraz podchodzę do Garniera z dystansem chociaż płyn micelarny uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawa jestem tego kosmetyku. Miałam kiedyś tonik tej firmy i strasznie podrażniał ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. w sumie cena nie jest zła ;) kiedys sie przejechałam na Garnierze i długo nic od nich nie miałam, ale może w koncu sie przełamie dla tego toniku :)

    OdpowiedzUsuń
  8. gratuluję:)

    kiedyś stosowałam zieloną serię garniera... tego toniku nie znam...
    świetnie, że służy:)

    pozdrawiam
    :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przepadamy za kosmetykami tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo rzadko używam toników. Kiedyś miałam chyba różową wersję i byłam całkiem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też jestem ciekawa tego toniku :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja miałam tonik do cery suchej tej firmy i był całkiem, całkiem. Trzeba będzie ten przy okazji spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję zdanej poprawki i zasłużonych wakacji :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Za tonikami nie przepadam, ale dwufazówka z tej serii jest jednym z moich ulubieńców do demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. miałam w zielonej buteleczce i nie był zły, tylko mało wydajny...

    OdpowiedzUsuń
  16. kiedyś miałam niebieski tonik garniera ale nie jestem pewna czy przez lata jego skład się nie zmieniła, a witaminowego na pewno nie miałam ale chyba wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  17. kiedyś miałam jakiś tonik i żel z Garniera, ale było to dawno :p

    OdpowiedzUsuń
  18. kupię, zachęciłaś nei do spróbowania go :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Chyba musze go sobie kupic i przetestowac na wlasnej skorze :).

    OdpowiedzUsuń
  20. Spróbuję i ja skoro tak zachwalasz.

    OdpowiedzUsuń
  21. Muszę częściej używać toników bo coś ostatnio zaniedbałam

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś, to zostaw komentarz - będzie mi bardzo miło:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...