17.02.2014

Original Source Lemon, Tea Tree - żel pod prysznic, który pachnie jak cytrynowa mamba :-)

Hej :)
Powoli wracam do żywych:D Gardło już mnie prawie nie boli, tylko te zatoki dalej mnie męczą. Jednak z każdym dniem jest mi lepiej i tego się będę trzymać :)

Wiecie co... do mojego ślubu zostały niecałe 4 miesiące. Chyba zaczynam się okropnie stresować. Boję się, że nie wyrobimy się z zaproszeniami. Dużo czasu zmarnowałam na chorowanie. W weekend mieliśmy trochę pojeździć, ale się nie udało.. W tym tygodniu też raczej się nie uda, bo ja dalej choruję, a mój narzeczony sam nie będzie zapraszał przecież:D Mam nadzieję, że wszystko się dobrze ułoży :P

Ok, tyle jęczenia i marudzenia:D Przejdę już do recenzji :)
(źródło: www.originalsource.pl)

 Original Source - Lemon & Tea Tree
Moc żółtego!
Cytryna połączona z olejkiem z drzewa herbacianego według nierutynowej koncepcji Original Source nie ma nic wspólnego ze zwykłą herbatką wypijaną na rozgrzanie w czasie jesieni. Nasz żel ma swoje sztuczki i potrafi skutecznie zwalczać np. syndrom poniedziałku i zaspania. Ale to nie wszystko co kryje w sobie! 
 Zacznę od najważniejszego dla mnie zapachu. A ten jest cuuuuuudooooowny!! Pachnie jak cytrynowa mamba:D Uwielbiam go po prostu:) Może nie utrzymuje się jakoś długo, ale w sumie i tak zawsze używam jakiegoś balsamu. 
Opakowanie jest charakterystyczne dla firmy, jest ok. Dla mnie najważniejsze jest to, aby na opakowaniu znalazły się najważniejsze informacje o produkcie, jego skład itp. Wszystko jest, więc jest ok :)
 Żel dobrze oczyszcza skórę. Raczej nie nawilża, nie wysusza, nie podrażnia. 
Bardzo dobrze się pieni w przeciwieństwie do Mango & Macadamia:P 
Swoje główne zadanie spełnia:)
 Buteleczka jest elastyczna co ułatwia wydobycie żelu ze środka. Otwieranie łatwe. W podróży bezpieczny - nie wylał się ani razu, a brałam go ze dwa razy jak jechałam do domu:)
Konsystencja jest dość gęsta. Żel nie spływa, także jest ok :)
Ma piękny żółty kolor :)

Bardzo mi się spodobał:) A Wy dziewczyny miałyście?? 
Jak się spisał u Was?

Żel dostałam na blogerskim spotkani, co nie miało wpływu na moją opinię.

Pozdrawiam i życzę słonecznego dnia :)
Paulina <3

24 komentarze:

  1. Miałam ten żel w wersji czekolady z miętą i zapach też był obłędny ;) Takie cytrynki wolę wiosną albo latem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja od dawna jestem ciekawa tych żeli i muszę w końcu jakiś wypróbować. I chyba już wiem od którego zapachu zacznę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mmm, aż czuję zapach cytrynki ;) Dużo zdrówka :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bardzo się z nim polubiłam!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. tego zapachu jeszcze nie miałam, ale lubię ich żele :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę wypróbować, na razie miałam tylko kaktusowy, który też ciekawie pachniał

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak znajdę te żele w dwupakach za ok 10zł jak było w tamtym roku to myślę że w końcu skuszę sie i kupię na próbę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Akurat w żelach lubię bardziej słodkie zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. pamiętam jak się stresowałam przed swoim ślubem, stres jest zawsze, czas tak szybko ucieka. Ale zawsze wszystko jest dobrze więc głowa do góry, pozdrawiam i dużo zdrowia życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie przepadam za tymi żelami, miałam kilka wersji i żadna mnie nie powaliła :P

    OdpowiedzUsuń
  11. pięknie pachnie ten żel *_*
    zdrowiej i niczym się nie stresuj Kochana! :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam jedynie miętową wersję, którą pokochałam latem ze względu na świetne uczucie chłodzenia.
    Latem napewno kupię sobie inną orzeźwiającą nutę zapachową!

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam produkty, które mają zapach cytryny lub bananów! :)
    Pozdrawiaaam! :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja jeszcze do tej pory nie kupiłam tego żelu,muszę wkońcu to zrobić!

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam kilka żeli tej firmy. Co jakiś czas do nich wracam.

    OdpowiedzUsuń
  16. orginals source to tanie i przyjemne zele :) zapachy maja cudowne !

    OdpowiedzUsuń
  17. orginals source są boskie obojętnie, który zapach.

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam Mango&Macadamia, nie narzekałam na pienienie, bo zawsze wspomagam się myjką ;) Ten również mnie kusi, jeszcze nie używałam ;)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś, to zostaw komentarz - będzie mi bardzo miło:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...