29.12.2014

Sally Hansen X-treme wear 405 i Color Club 1017

Hej, ale się zimno zrobiło:P jest chyba minus miliard:P ja wolę zdecydowanie cieplejszą pogodę :P choć taka zima zza okna wygląda całkiem przyjemnie :)
Trochę mnie tutaj nie było, ale nie miałam w ogóle czasu przez święta :) Miałam trochę gotowania, sprzątania itp na głowie - jak to zwykle bywa na Boże Narodzenie :)

A dzisiaj o dwóch całkiem fajnych lakierach (a przynajmniej kolorach:P) :)
  • Sally Hansen X-treme wear 405 Coral Reef,
  • Color Club 1017 Coastline.

23.12.2014

Wesołych Świąt!!

 
 
Kochani... 
życzę Wam
 szczęśliwych, 
rodzinnych, 
wesołych 
i niezapomnianych 
Świąt Bożego Narodzenia :))
 
 Paulina <3

21.12.2014

COLOR CLUB: 1012 Seaside, 1016 Riviera.

hej, jak przygotowania do świąt?
Ja na razie mam zalecenia odpoczywać i nic nie robić :P A to dlatego, że w piątek byłam u stomatologa na wyrywaniu ósemki :P Ale z każdym dniem czuję się lepiej, mam założone szwy, trochę mnie jeszcze boli, ale wszystko idzie w dobrym kierunku:) Całe szczęście, że nie trzeba było jej wycinać chirurgicznie, bo tego drugi raz bym nie zniosła:P No nic, nie będę Was zanudzać tym :D

Dzisiaj o cudownych lakierach od Color Club:
  • Color Club nr 1016 Riviera,
  • Color Club nr 1012 Seaside,
  • Color Club Speedy Top Coat.
  Lakier do paznokci Color Club, stworzony z wysokiej jakości składników, zapewnia wspaniały kolor, długotrwałe pokrycie oraz trwały połysk. Lakier nie zawiera Toluenu, Formaldehydu i DBP.
Źródło: eurofashion.com.pl 

18.12.2014

ISANA - mydełko zimowe w płynie z ekstraktem z wanilii, edycja limitowana.

Hej, dzisiaj bez wstępu, bo mam mało czasu :P zaraz biegnę na uczelnię, mam kilka zaliczeń dzisiaj i tak mi się do 20 gdzieś zejdzie... masakra. No nic, przejdę do rzeczy.
Działanie pielęgnacyjne. Mydło zimowe Isana dzień w dzień oczyszcza i pielęgnuje ręce. Starannie dobrane substancje myjące oczyszczają ręce łagodnie i delikatnie. Naturalne lipidy pielęgnacyjne podobne do płaszcza hydrolipidowego skóry chronią i pielęgnują skórę. Zimowa kompozycja zapachowa i ekstrakt z wanilii powodują dobre samopoczucie i przynoszą chwile komfortu. . Tolerancja przez skórę. pH przyjazne dla skóry – potwierdzone dermatologicznie.

15.12.2014

Lody waniliowe z polewą truskawkową :D

Hej :D
Nie, nie będzie o jedzeniu:D Po prostu kolory na moich paznokciach strasznie kojarzą mi się z lodami waniliowymi z polewą truskawkową:D Otrzymałam je na spotkaniu blogerek w Chełmie, powiem Wam, że nie mogłam się im oprzeć i zaraz na drugi dzień pomalowałam paznokcie:D:D

Zresztą same zobaczcie jakie są piękne:
 Ahh piękne kolory <3
I ten połysk... <3

11.12.2014

Upominki ze spotkania;)

Hej :) 
Dzisiaj tak szybciutko chciałam Wam pokazać, jakie wspaniałości ufundowali nam sponsorzy spotkania :)
 Prezent od Mikołaja :P

08.12.2014

najlepsze Mikołajki ever :D

Hej :)
Byłyście grzeczne? 
Co tam Mikołaj Wam tym razem zostawił pod poduchą?

Ja Mikołajki spędziłam na wspaniałym spotkaniu, ze wspaniałymi kobietkami :)
Odwiedziłyśmy restaurację Lwów w Chełmie, w której kiedyś była Magda Gessler :P


Organizacją zajęły się:

Dziewczyny - spotkanie było GENIALNE !

Uczestniczki spotkania:

05.12.2014

Koty, koty, koty...

Hej - dzisiaj całkiem inaczej, kompletnie nie na temat, ale w ważniej sprawie :)
Ci, którzy obserwują mnie już jakiś czas wiedzą, że mam koty i kociara ze mnie straszna.
 To jest Frotka :) Ma też kilka przezwisk:P Jednak mimo wszystko najbardziej reaguje na "Masz!" :D Adoptowaliśmy ją dokładnie 10.02.2013 r. :) Także już niedługo miną 2 lata :) 
 A to jest Frania, ta ma więcej przezwisk :D Ale z kolei nie reaguje na nic, oprócz dźwięku otwieranej lodówki:D 
Kocicę zabraliśmy na początku lipca tego roku od wetów, którzy złapali, podleczyli, wysterylizowali i mieli niestety wypuszczać - bo bezpańskie zwierzę i nikt jej nie chciał, bo nie ma oka. Jak tylko to usłyszałam, to pogadałam z mężem i zabraliśmy do siebie kocicę, pod warunkiem, że z Frotką się dogada. Na takie "dokocenie" daliśmy sobie kilka dni. 

02.12.2014

Adidas for Women, Smooth Micro Pearls Hydrating Shower Gel (Wygładzający żel pod prysznic)

Hej :) 
Macie już przygotowane Mikołajkowe prezenty? :> To już w sobotę :) 
A ja sobotę spędzę w Chełmie na blogerskim spotkaniu :)) Już się nie mogę doczekać :D Szczególnie, że robimy sobie właśnie blogerskie Mikołajki :) Ja już mam przygotowaną paczuszkę dla jednej z uczestniczek, mam nadzieję, że będzie zadowolona z tego, co przygotowałam :)

Dzisiaj kilka słów o ...


Adidas for Women, Smooth Micro Pearls Hydrating Shower Gel
Nawilżające żele pod prysznic Adidas pomogą Ci utrzymać naturalną równowagę skóry i obudzić Twoje zmysły. Mikroperełki zawarte w żelu pod prysznic `Smooth` delikatnie masują skórę, zapewniając jej jedwabistą gładkość.
Zrównoważone pH, przetestowany dermatologicznie, do codziennego stosowania. 

Źródło: wizaz.pl 

28.11.2014

Sally Hansen complete salon manicure nr 374 i Miss Sporty lasting colour nr 546

Hej :) 
Dawno już pisałam o lakierach :) I tak mnie właśnie dzisiaj naszło :P Znalazłam trochę czasu i oto jestem :P Choć ostatnio jestem okropnie zabiegana, ale będę musiała trochę zwolnić, bo tak się nie da na dłuższą metę:P A, że być może czeka mnie niedługo sporo zmian, to muszę być ogarnięta i w ogóle :)

A mowa o dwóch lakierach, które są jak dla mnie genialne :)
  •  Sally Hansen complete salon manicure nr 374 Mauve Along,
  • Miss Sporty lasting colour maxi brush nr 546.

25.11.2014

Nowości :)

Hej:) Mam mało czasu, więc szybciutko Wam chcę pokazać, co dzisiaj sobie kupiłam w Rossmannie. Tylko to, co mi się skończyło, więc za dużo tego nie będzie - jedynie dwie rzeczy. Jednak jestem dumna, że kupuję tylko to, co niezbędne i nie wydaję kasy na 'zachcianki' :P


16.11.2014

Maybelline watershine pure nr R22, Paese nr 13.

Hej. Przepraszam, że tyle czasu nie pisałam, ale wyobraźcie sobie - internet mi się skończył:P Mamy mobilny, a więc transfer jest ograniczony i niestety przekroczyliśmy limit:D ale na szczęście dzisiaj się odnowił i oto jestem :P Ale też tylko na chwilkę, bo niedługo jadę na basen i w sumie mam tylko chwilkę na bloga. Zaległości u Was, których obiecałam już nie robić:D, nadrobię jutro - obiecuję :D

05.11.2014

Love Me Green - krem na dzień i krem na noc ;)

Ale mi dobrze:P Leże właśnie z dwoma mruczącymi futrami :) Nie ma nic piękniejszego:D
jeszcze dzień dziś taki piękny był:) Mam nadzieję, że taka pogoda się utrzyma jeszcze trochę:)

Dzisiaj o kremach od Love me green;)

02.11.2014

Denko-tasiemiec:D

Hej:) W końcu zebrałam się w sobie i oto jest - projekt denko :P 
Wybaczcie, że nie mam zdjęcia całości, ale miałam jakieś zaćmienie i nie zrobiłam :P

Mała legenda dla Was, bo nie będę przy każdym pisać kupię, nie kupię, tylko oznaczę kolorem:
KUPIĘ - ZIELONY
MOŻE - POMARAŃCZOWY
NIE KUPIĘ - CZERWONY


30.10.2014

Kamill Intensiv - krem do rąk i paznokci.

Hej. Wybaczcie za to, że znów jakoś rzadziej piszę, ale studia się zaczęły już na dobre i czasu mniej na wszystko. Obiecuję, że będę bardziej zorganizowana i będę częściej pisać:P Dzisiaj zdjęcia takie mało atrakcyjne, ale robiłam je parę minut temu i niestety słońce już się schowało za blokami :(

Krem do rąk i paznokci - Intensiv

Intensywna ochrona Twoich dłoni

Wspomaga regenerację zniszczonej skóry rąk. Zmiękcza i wygładza skórę. Chroni ją przed działaniem szkodliwych czynników. Oprócz wyciągu z rumianku i bisabololu zawiera także aloes, który poprawia ukrwienie skóry, nawilża ją i dezynfekuje. W jego skład wchodzi też olej z awokado, który penetruje skórę i toruje innym substancjom odżywczym drogę do najgłębszych warstw naskórka. 


Pojemność: 100ml [tuba], 150ml [pudełko] 

24.10.2014

Eveline Lovers Ultra Shine - błyszczyk do ust nr 614.

Hej :) 
Dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim postem i za wszystkie życzenia :) Bardzo mi miło i jeszcze raz dziękuję :) Dodam jeszcze kilka zdjęć w przyszłym tygodniu :)

A dzisiaj o bardzo fajnym błyszczyku :)
LOVERS Ultra Shine Lipgloss, to seria delikatnych błyszczyków o kremowej konsystencji w sześciu urzekających kolorach, które uwodzą apetycznym owocowym zapachem.
Błyszczyk nadaje intensywny połysk zapewniając efekt delikatnie zwilżonych ust. Dodatkowa zawartość maleńkich błyszczących drobinek, fantastycznie odbija światło powiększając optycznie usta.

16.10.2014

Tołpa Planet of Nature - Łagodny żel do mycia twarzy i oczu. Skóra wrażliwa, normalna i mieszana.

Hej:)
Trochę ostatnio mnie tu nie było - ale zaczęły się zajęcia i wiadomo, czasu mniej na wszystko. Ale dzisiaj obiecuję, że nadrobię wszystkie zaległości u Was :)
 Tołpa Planet of Nature - Łagodny żel do mycia twarzy i oczu. Skóra wrażliwa, normalna i mieszana.
 Poczuj odprężenie i świeżość. Specjalnie dobrane naturalne ekstrakty roślinne łagodzą podrażnienia i dokładnie oczyszczają twarz i oczy z makijażu i zanieczyszczeń. Twoja skóra odzyskuje komfort i nawilżenie.
100% bezpieczeństwa*. Produkt hypoalergiczny. Pozytywna opinia dermatologów. Najlepiej jest przechowywać nasz kosmetyk w temperaturze pokojowej (15–25C) oraz zużyć w ciągu 6 miesięcy po otwarciu.
Skład powyżej.

Tak jak na początku byłam zachwycona, tak teraz nigdy już na niego nie spojrzę...
Jak zmywałam makijaż płynem micelarnym, to było wszystko ok - dopóki mi się nie skończył, a to było gdzieś wtedy, gdy wygrałam akurat rozdanie u Agi i między innymi w tej nagrodzie była duża wersja micela z Biedronki - więc stwierdziłam, że nie ma sensu kupować, skoro za parę dni otrzymam taki kosmetyk. I właśnie przez te parę dni wydarzyła się tragedia:P
Żel w ogóle nie oczyszcza twarzy - makijaż rozmazywał tak, że musiałam myć twarz po kilka razy, ale i tak nic - tusz do rzęs rozmazany po całej twarzy - jakaś masakra, a jakiegoś mocnego makijażu nie noszę - tylko podkład, puder, delikatnie róż i rzęsy. Więc chciałam go sprawdzić przy mocnym makijażu - mocne cienie, kilka warstw tuszu itp i to był mój błąd :P


Wymęczyłam ten żel jednym słowem. A skubaniec wydajny nawet przy myciu twarzy po 5 razy dziennie:P Całe szczęście jest tak "delikatny" że nie podrażnia i nie uczula, ale w zasadzie on nic nie robi, więc wcale mnie to nie dziwi:D

Nie będę rozwodzić się nad opakowaniem i konsystencją, bo uważam, że nie ma sensu:P Opakowanie jakie jest każdy widzi, mnie skusiło i żal mi teraz tych 13 zł które na niego wydałam :P Mogłam wziąć coś co znam... Albo dorzucić trochę i wziąć coś innego.

Normalnie kosztuje około 17-18 zł. Nie kupujcie go:) 

W ogóle - są już zdjęcia z wesela:D Wiem - późno:D ale to przeze mnie, przez moje studia i w ogóle moja wina:D Dopiero 10 sierpnia mieliśmy plener więc fotograf miał około 2 miesiące na montaż tego wszystkiego i jest!!:D dzisiaj przed chwilą dzwonił:D Ła:D Jutro jedziemy odebrać - na pewno pokażę:D:D Ale super:)

Pozdrawiam:D
Paulina:)

11.10.2014

Salon Selectives - suchy szampon, zielone jabłko.

Hej :) 
Nie mogę zdecydować się na kolorystykę bloga i tak zmieniam i zmieniam i ciągle jestem niezadowolona :P Choć teraz jakoś tak lepiej to wygląda, na razie mi się podoba, ale zobaczymy jak długo :)

Jakiś czas temu zgłosiłam się na fanpage drogerii internetowej epiekna24.pl do testów suchego szamponu i udało mi się :) 
Drogeria na fanpage organizuje bardzo często takie akcje i właściwie to co chwilę ktoś otrzymuje do testów jakiś kosmetyk :) Także zachęcam wszystkich do polubienia strony i brania udziału w akcjach :)
Suchy szampon Salon Selectives. 
Idealne rozwiązanie w kryzysowych sytuacjach.

Obowiązkowy kosmetyk w każdej łazience.
Idealnie odświeża włosy, pochłania nadmiar sebum, tłuste osady oraz pozostałości kosmetyków do modelowania fryzury.

 To mój pierwszy suchy szampon - nie mam porównania z innymi, więc nie wiem czy są lepsze, bo gorsze zapewne są:P Ogólnie jestem bardzo zadowolona :) To takie wyjście awaryjne, jeszcze teraz jestem chora i włosy jakoś szybciej tracą świeżość, to pomaga, faktycznie.

Odświeża włosy, jednak nie trwa to jakoś długo - nic nie zastąpi wody i szamponu, prawda? Także nie liczcie na cud, że szampon pomoże na dłużej. Raczej jest to efekt "do wieczora":P Rano pryskam, a wieczorem włosy wracają do poprzedniego stanu, choć nawet może są bardziej przyklapnięte. Używałam na włosy nie jakieś strasznie nazwijmy to nieświeże, ale na takie już "padnięte":P Żeby je trochę unieść, żeby były bardziej puszyste. I faktycznie - włosy stają się takie fajne, lekkie, uniesione, świeże - obietnice producenta w 100% spełnione:)

Nie pozostawia żadnego pyłu na włosach, ładnie pachnie, ale krótko - choć dla mnie to bez znaczenia ile zapach się utrzymuje :) 
Opakowanie jest nieduże - w sam raz do torebki:P W dłoni leży idealnie. Rozpylacz (tak to się nazywa?:P) nie zacina się i równomiernie rozpyla szampon. 
Ogólnie to fajny gadżet :) ten szampon to dobre i tanie (około 6-8zł) rozwiązanie. Muszę sprawdzić inne marki, bo jestem ciekawa, jak się sprawdzą :) Ale do tego na pewno będę wracała :)

Lublinianki mogą go dostać stacjonarnie również w oddziale drogerii epiekna24.pl na ul. Bursztynowej 36/25 :)

To tyle na dzisiaj :)
Życzę miłego i słonecznego dnia :)
Paula.

09.10.2014

Joanna Naturia - żel do higieny intymnej, ekstrakt z nagietka lekarskiego

No i się rozchorowałam... na dobre :/ Dobrze, że poszłam do lekarza, bo mogłoby się to źle skończyć. Myślałam, że mam tylko kaszel, gorączkę i zatoki, a tu się okazuje, że mam zapalenie krtani, zapalenie gardła i zapalenie zatok - w sam raz na początek semestru :) Ale dostałam antybiotyk - po pierwszym dniu brania mogłam spokojnie przespać noc - rewelacja:P I siedzę w domu - dobrze, że mamy wolne na uczelni, bo bym sobie tylko zaległości narobiła. 

Naturia body mini
Łagodna formuła preparatu o świeżym zapachu zapewnia uczucie komfortu i czystości na długi czas. Ekstrakt z nagietka lekarskiego ma działanie bakteriobójcze i przeciwzapalne.

Problem
Codzienna pielęgnacja sfer intymnych.
Recepta
Żel do higieny intymnej z nagietkiem lekarskim Naturia body.
Efekt
Sfery intymne są oczyszczone i świeże. Żel nie podrażnia, a dzięki składnikom wiodącym działa przeciwbakteryjnie i łagodząco.
Składniki wiodące
Kwas mlekowy utrzymuje właściwy, lekko kwaśny odczyn pH odpowiedni dla kobiecej sfery intymnej, jednocześnie chroniąc ją przed podrażnieniem i zaczerwienieniem. Nagietek lekarski ma właściwości bakteriobójcze, przeciwzapalne, przeciwwirusowe i przeciwgrzybiczne.
Pojemność
100 ml
Źródło: KLIK
 
 Żel doskonale oczyszcza skórę. Nie podrażnia, nie uczula i nie wysusza. Pozostawia uczucie świeżości na długo. Poza tym ładnie pachnie.
Buteleczka ma 100 ml, jest poręczna, wszędzie się zmieści, a więc jest bardzo dobra na wyjazdy. Zamknięcie na zatrzask. Ładna szata graficzna. Za cenę około 4zł mamy dobry żel do higieny intymnej.
 Żel szybko mi się skończył, jednak to raczej za sprawą mini opakowania. Ma konsystencję ani gęstą, ani rzadką:P

Polecam :)

Jakie są Wasze ulubione kosmetyki do pielęgnacji okolic intymnych?
A jakich w żadnym wypadku nie polecacie?

Pozdrawiam, Paulina.

06.10.2014

Avon mega effects mascara.

Dołączyłam do szerokiego grona osób aktualnie chorujących i wraz z przewspaniałą 38 stopniową gorączką muszę chodzić na zajęcia... Czuję się okropnie, ciągle leje mi się z nosa, bez przerwy kicham i zużyłam już chyba tonę chusteczek higienicznych.. Dramat:(

Na pewno słyszałyście o tej mascarze:
 AVON - Mega Effects Mascara
Tusz do rzęs "Mega Efffects" - Maskarowa rewolucja! Pierwsza panoramiczna szczoteczka, która dopasowuje się do naturalnego kształtu rzęs. Ergonomiczna zginana rączka zapewnia łatwą aplikację. Ultraczarne silikonowe pigmenty dają efekt megaintensywnej czerni.
 Strasznie się bałam tej mascary :P Opinie podzielone, dziwna szczoteczka, wydaje się na pierwszy rzut oka, że mało wygodna w użyciu. Ale nie jest tak źle :)
Opakowanie można powiedzieć niespotykane:P Nigdy nie widziałam mascary w takiej formie. Otwiera się ją łatwo, szczoteczkę ze środka też się bez problemów wyciąga. Poza tym rączka szczoteczki wygina się, także możecie sobie ustawić kąt jaki tylko chcecie.

Nie jest aż tak niewygodna w użyciu jak to sobie wyobrażałam - na początku było źle, fatalnie :P nie umiałam do niej podejść, ale ogarnęłam sytuację i ustawiłam tak, że w końcu było mi wygodnie i dałam radę pomalować rzęsy:P

Myślę, że nie ma złotego środka, jak używać, żeby było wygodnie i dobrze. Trzeba się trochę pogimnastykować i w końcu znajdziemy swój sposób.
Tutaj możecie zobaczyć jak się ta szczoteczka wygina.


  • Faktycznie jest mega czarna - zobaczcie jaka jest różnica między rzęsą a brwią (naturalnie mam czarne brwi :P a tu w ogóle wyglądają na wyblakłe:P),
  • Ładnie podkręca rzęsy (nigdy nie używałam zalotki, bo w sumie mam naturalnie lekko podkręcone),
  • Dobrze się zmywa (używam akurat micela BeBeauty),
  • Niestety trochę skleja, ale spróbuję poczekać więcej niż zwykle zanim pomaluję drugą warstwę, może to w tym tkwi problem - dam znać,
  • Trochę się kruszy - a te małe drobiny osadzają się na powiekach. Ale też nie mam jeszcze aż takiej wprawy w obsługiwaniu się taką szczoteczką:P, 

Ogólnie to myślałam, że ta mascara jest niewygodna, że nie da się nią pomalować, bałam się pierwszego użycia i to wszystko niepotrzebnie:)
Może nie jest idealna, ale jest ok - czerń intensywna, daje ładne podkręcenie:)

Sama mimo wielkiej ciekawości nie skusiłam się na nią, bo myślałam, że nie będę w stanie jej używać. Jednak teraz wiem, że niepotrzebnie i już się żadnych nowości nie boję:P 
Swoją mascarę wygrałam w rozdaniu u Agi ;) Zapraszam do odwiedzin:
robaczeeek.blogspot.com

Poza tym wybaczcie zdjęcia - jestem chora i nie umiem sobie zrobić normalnego zdjęcia, choć nawet jak jestem zdrowa to nie umiem, no nieważne:D

Miałyście tę mascarę? Co o niej myślicie?
 Paulina :)

03.10.2014

Jak nie mam co robić to piekę:D

Zapraszam na kawę i pysznego murzynka :)
Znalazłam przepis u Arabeski :)
I jak zwykle go trochę zmodyfikowałam :P
Składniki:
- 2 szkl. kwaśnego mleka lub maślanki (użyłam mleka)
- 1/2 szkl. oleju
- 2 łyżki dowolnego dżemu (u mnie wiśniowy i nutella ze śliwek, którą zrobiła moja mama)
- 1 szkl. cukru  
- 2 łyżki ciemnego kakao
- 3 szkl. mąki  
- 2 płaskie łyżeczki sody
- 1 opakowanie cukru waniliowego
- ew. 1-2 łyżeczki przyprawy piernikowej (ja nie dawałam)

Dodałam też pół szklanki guziczków czekoladowych :)

W dużej misce wymieszać sypkie składniki, dodać pozostałe i wszystko razem dokładnie połączyć (za pomocą łyżki lub miksera). Przelać do natłuszczonej i wysypanej tartą bułką formy (ok. 23×33 cm lub nieco mniejszej). Piec w temp. 170-180 st.C przez około 40 minut. Po wystygnięciu ciasto można oblać polewą czekoladową. 

Ja jeszcze nie oblałam polewą, bo jeszcze nie wystygło:D

Jeszcze raz podaję źródło tych pyśności:  http://arabeskawaniliowa.blog.pl/  ;))))



Wiecie co? Pyszniutkie wyszło:D 
Pozdrawiam:D
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...