29.08.2013

Frocia:)

Hej;)
Dzisiaj niekosmetycznie:) 
Chciałam Wam pokazać moją małą Frocię, a w zasadzie małego terrorystę:)
Już ją znacie, ale muszę Was trochę pomęczyć jej zdjęciami:) Frocia to schroniskowy kotek:)
 Jest z nami od ponad 6 miesięcy i chyba jest z nami szczęśliwa:)))






Osiatkowany balkon to nowe królestwo Froćki ;) Uwielbia swoje kojeczko (to na zdjęciu już niestety zjadła, ale ma nowe, większe, oklejone, żeby nie gryzła), a najbardziej to uwielbia spać na moim miejscu, na moich poduszkach - jasne, Pani w nogach też jest wygodnie :D

Macie jakieś zwierzęta? 
Może są ze schroniska?

Buziaki, Paula;)

22.08.2013

Golden Rose Holiday :)

Witam Was wszystkie :)
Dzisiaj chcę Wam pokazać wspaniały i przeuroczy lakier od Golden Rose... :)
Zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia i zdecydowanie zasługuje na miano najlepszego lakieru jaki kiedykolwiek miałam (no dobra, do tej listy można dopisać jeszcze kilka innych) :)
Krycie: 2 warstwy.
Konsystencja: W sam raz.
Schnięcie: Szybko.
Pędzelek: Nie za cienki i nie za gruby.
Trwałość: Trwały, nie odpryskuje, po około 3-4 dniach ścierają się brzegi.
Wydajność: wydajny.
Zmywanie: O dziwo bez większego problemu - tak jak zwykłe lakiery.
Buteleczka: Piękna *-*
Cena: około 13 zł.
Froci brzuchol ;D

Jestem zachwycona tym lakierem i wydaje mi się, że na jednym się nie skończy :)

Pozdrawiam, Silver;*

19.08.2013

Sałatka Szopska.

Hej:) 
Jak Wam minął długi weekend? Mi fantastycznie, byliśmy nad jeziorem od piątku, wczoraj wieczorem wróciliśmy. Szkoda, że tak krótko, ale podejrzewam, że dłużej też byśmy nie wytrzymali;D Ogólnie, to pogoda nam dopisała, poopalaliśmy się troszeczkę, popływaliśmy, grill też był:) Mam nadzieję, że to nie ostatni wyjazd w te wakacje ;P

Dzisiaj trochę odbiegnę od głównego tematu mojego bloga, a mianowicie będzie dzisiaj o przepysznej sałatce:))). Jak byliśmy w Bułgarii, to nie mieliśmy wykupionego wyżywienia i stołowaliśmy się w restauracjach i knajpach i tam właśnie odkryliśmy Szopską.

Wersja w restauracji:
Moja wersja:

Składniki na 2 porcje:
- 1 średnia papryka 
- 2 duże pomidory
- 1 cebula
- Kilka małych ogórków
- słony biały ser*

* może być to feta, ale może być to ser twaróg po prostu natarty solą. Ten bułgarski ser jest cholernie słony, z 10 razy bardziej niż nasza feta. Więc tej soli do twarogu możecie sobie nie żałować.

(moja wersja jest bez sałaty bo zapomniałam kupić - ale to tylko jeden liść  był w tej sałatce i raczej jako dekoracja:P )

Dodatki:
- Oliwa z oliwek
- Ocet
- Sól 
- Pieprz

Przygotowanie:
Pomidory kroimy na ćwiarteczki i te ćwiartki ja kroiłam jeszcze na pół. Jeśli dodajemy ogórki ze szklarni, te długie, to kroimy je w grube plastry i następnie na ćwiartki, a jeśli mamy te małe gruntowe ze swojego ogródka, to też na grube plastry i na pół;) Cebulę w kosteczkę taką większą, nie za drobno. Papryka w cienkie paseczki. Składniki mieszamy, a na końcu dodajemy ser. Ścieramy go na dużej tarce. Polewamy po wierzchu octem, oliwą, solimy i sypiemy pieprzem. 
Smacznego :)

Macie jakieś swoje wakacyjne odkrycia kulinarne? :)
Silver;*

14.08.2013

Biedronkowe zakupy + nagroda


Hej dziewczyny:)
Chyba już każda z Was widziała gazetkę kosmetyczną Biedronki, a jak nie, to można ją zobaczyć TUTAJ. Ja już swoje zakupy zrobiłam :) Miałam kupić więcej rzeczy, ale jak weszłam do Biedry, to do kosza trafiło tylko kilka. Zrezygnowałam z zakupu balsamu do ust Nivea, bo stwierdziłam, że nie ma zapachu odpowiedniego dla mnie, malin nie lubię, wanilia jest mdła, karmel to nie mój klimat, a wersja oryginalna jest zbyt zwykła. Poza tym trzeba tam pchać paluchy, a to się wiąże z bakteriami itp, itd. Nie kupiłam też żelu Johnson's, choć to była rzecz, którą chciałam koniecznie. Jednak nie będę kupować kolejnego żelu, jak w mojej łazience są jeszcze co najmniej trzy inne po 300 ml. Bez sensu. Zmywacza w płatkach nie kupiłam, bo nie było niestety:( Ale ja jestem maruda ostatnio... :P Dobra pokażę co kupiłam:
Tak, mój mężczyzna też sobie coś zażyczył:D 
Teraz po kolei:
Peelingi Joanna Naturia - żurawina i gruszka :)
To są zapachy, których jeszcze nie miałam, a akurat truskaweczka mi się skończyła, to zrobiłam sobie zapas. Kupiłam dwa bo mój A. też je bardzo lubi i szybko nam się kończą:)
Eveline miniMAX. Zbyt powalającego wyboru w mojej biedronce nie było. Albo czerwone, albo niebieskie. Znalazłam jeden fajny, neutralny kolorek, bardzo mi się podoba :)
A to już dla A. Mam nadzieję, że mu się zapach spodoba. A jak nie, to trudno, sam kazał mi coś wybrać, więc nie ma prawa marudzić;P

Przyszła mi dzisiaj nagroda, którą wygrałam w rozdaniu u Doroty :) Jak i większość z nas też uwielbia kosmetyki i prowadzi bloga właśnie na ten temat:) Poza tym Dorota robi też biżuterię, którą możecie zobaczyć na FanPage na Facebooku KLIK
Wygrałam odświeżającą maskę do twarzy Avon Planet Spa oraz lakier Wibo - Zielona fantazja:)

Jeszcze raz serdecznie zapraszam na bloga Doroty: 

 Zbliża się długi weekend, wybieracie się gdzieś? Ja jadę się odstresować nad j. Piaseczno na pojezierzu Łęczyńsko-włodawskim. 
Jak Wasze zakupy w Biedronce? Macie coś na oku, czy raczej nic Was nie zainteresowało??

Pozdrawiam gorąco, silver:*

12.08.2013

Wyniki konkursu :)

Hej, długo mi zeszło z wynikami, ale nie miałam w ogóle czasu przez weekend:)
Do rzeczy. Do wygrania były 2 nagrody.

Pierwsza z nich, to:

Która leci do ....



Druga nagroda, to:

Która leci do ....



Obie dziewczyny spełniły wszystkie warunki udziału, a to są ich zgłoszenia:

GRATULUJĘ!!!

Dziewczyny, napiszcie do mnie mejla z Waszymi danymi korespondencyjnymi.
Na wiadomość czekam 7 dni, mam nadzieję, że to dużo czasu i nawet jak jesteście na wakacjach, to zdążycie. Jeśli nie, to za tydzień o 10:00 wylosuję kogoś innego.
Edit: zapomniałam podać mejla:D
allis@gazeta.pl :))))

A oto Kotka Frotka, o którą całe to zamieszanie:)

 To nie było ostatnie rozdanie u mnie na blogu :)Także będzie jeszcze szansa dla innych :)
Pozdrawiam i raz jeszcze gratuluję :)))

Paulina;)

08.08.2013

Czekoladowa tragedia - sweet secret masło do ciała.

Hej. 
Dzisiaj bubel jakich mało. 
A tak się nie mogłam doczekać testów, eh.
Farmona Sweet Secret - Czekoladowe masło do ciała.
Ciemna czekolada i orzech pistacji.

Co obiecuje producent?
Wyjątkowy kosmetyk do pielęgnacji ciała o gęstej, aksamitnej konsystencji i kuszącym zapachu został stworzony z myślą o tym, by rozpieszczać zmysły i ciało. 
Powstał na bazie ciemnej czekolady i orzechów pistacji, dzięki czemu skutecznie pielęgnuje skórę, a do tego obłędnie pachnie, pozostawiając długotrwały, słodki zapach ciemnej czekolady z ekstrawagancką nutą orzechów pistacji. Regularne stosowanie czekoladowego masła do ciała daje uczucie wypielęgnowanej, jedwabiście gładkiej i pachnącej skóry. Bogata receptura doskonale nawilża i odżywia, opóźniając procesy starzenia się skóry, a także ujędrnia, wygładza i wyszczupla ciało, zapewniając dobry nastrój i uczucie komfortu.
Sposób użycia: Masło delikatnie wmasować w skórę. Stosować codziennie rano i/lub wieczorem.
Pojemność: 225ml

A co ja o tym wszystkim myślę...
Działanie:
+ Lekko nawilża. 

- Nie zauważyłam odżywienia skóry.
- Nie zauważyłam ujędrnienia.
- Nie wyszczuplałam poprzez stosowanie tego masła.
- Nie jestem pewna co do działania przeciw starzeniu się skóry.
- Nie wygładza.
Konsystencja:
- Nie jest typowa dla masła, jest to takie nie wiadomo co.
- Obślizgłe.
- Pozostawia tłusty film, który utrzymuje się dotąd, aż go się nie wytrze....
- Strasznie brudzi ubrania, pościel, wszystko po prostu, masz 30 min do wyjścia, a jeszcze trzeba się po tym maśle umyć, bo cholera wszytko się lepi łącznie z meblami, ciuchy do wymiany, bo przecież wypaciane tą mazią... Masakra.
Opakowanie:
+ Solidne zamknięcie.
+ Ładna szata graficzna.
+ Wszytko jest opisane na opakowaniu, co prawda same ściemy, no ale jest..
Zapach:
+ W opakowaniu pachnie ładnie.

- W kontakcie ze skórą zaczyna śmierdzieć i jest nie do zniesienia.

Ogólnie, to jest po prostu dramat, a nie masło... Nie będę już się rozwodzić nad nim, bo jestem wściekła i dzisiaj po prostu już nie wytrzymałam. Musiałam Wam o nim powiedzieć, żebyście go przypadkiem nie kupowały. A żel pod prysznic z tej serii jest genialny i go uwielbiam, a tu takie rozczarowanie... Zdecydowanie nie polecam.
Ocena (edit: za opakowanie daję 1pkt): 1/5.

Pozdrawiam, Paulina.

06.08.2013

Pyszne ciasto z jagodami :)

Hej dziewczyny:)

Dzisiaj trochę kulinarnie :) I słodko oczywiście :) Ostatnio przeglądając internet trafiłam na fantastycznego bloga, którego tematem przewodnim są: kuchnia, przepisy i saaaame pyszności :) Miałam w zamrażarce trochę czarnych jagód, na które w sumie nie miałam pomysłu. Całe szczęście przypadkiem trafiłam na bloga Oli, który przyszedł mi z pomocą:))

Zapraszam serdecznie do Kuchni Szeroko Otwartej:

A teraz zobaczcie moje wypieki:D



mmmmmm.... pycha :)

Miałam trochę większą formę niż Ola i mrożone jagody. Ola chyba robiła na świeżych, bo jej nie opadły na dno, a moje jako że były nieco cięższe to niestety;P 
Ale i tak jest super smaczne :)))

Aby zobaczyć przepis kliknij TUTAJ :)
Zapraszam też na Fanpage Kuchni Szeroko Otwartej: KLIK :)

A do czwartku do godziny 23:59 możecie wziąć udział w konkursie, który trwa u mnie na blogu. Przewidziane są 2 nagrody!! :))


Pozdrawiam ;*

03.08.2013

Suweniry :P

Hej laski:) 

Pytałyście jak wakacje - wspaniale;) Tylko ta podróż wykańczająca, ale warto się pomęczyć :) Morze cudowne, na plaży w pełnym słońcu było chyba z 50 stopni... a morze wspaniale orzeźwiało i można było w nim siedzieć i siedzieć :) Był jeden taki dzień, gdzie nie było słońca przed południem i wtedy właśnie odwiedziliśmy Sozopol i Nessebar. W Sozopolu wiało jak cholera, ale taki fajny ten wiaterek był, można było odpocząć chwilę od słońca:) Macie zdjęcia z Sozopolu:
Z tego co czytałam, Sozopol to najstarsze rybackie miasteczko w Bułgarii. Jest bardzo podobne do Nessebaru - piękne i wąskie uliczki, winorośle, cudowne widoki.

Mam jedno wspaniałe zdjęcie z Nessebaru, popatrzcie:
Cudowny koteczek:) Nawet mi odmiałkiwał jak do niego mówiłam :)

A teraz kilka zdjęć z miejsca, gdzie spędziliśmy całe wakacje:
Jedna z restauracji nadmorskich :)
A to jeden z poranków, gdzie jeszcze nikogo nie ma na plaży :)
A to myyy :)
Aaaa, macie jeszcze jedno, ale to już ostatnie:)

Byliśmy jeszcze w Warnie - musiałam odwiedzić kilka sklepów. Jednak co sie okazało - wszystkie centra handlowe zamknięte. Myślałam, że może jakieś święto jest czy coś, ale wyobraźcie sobie, że to wszystko upadło. Nowe galerie, centra handlowe - wszystko upadło. A mówią, że w Polsce jest kryzys... nie ma u nas. Prawdziwych slamsów to ja jeszcze nie widziałam. Ale jak kiedyś grałyście w grę Tropico, to dosłownie slamsy jak z tej gry... Tragedia... Papierowe domy.. W Warnie, kto by się spodziewał. Ale te małe, nadmorskie miejscowości jakoś dają radę, gorzej w tych dużych miastach. 

Poza tym mam całą masę przewspaniałych muszelek (sama wyłowiłam z morza:D no dobra - razem z A.:), takich wiecie, jak z tych bazarków nadmorskich. Są śliczne i jestem w trakcie ich malowania bezbarwnym lakierem do paznokci (wykorzystuję bubla w ten sposób-nic się nie marnuje), żeby się pięknie błyszczały :)

Może przejdę do przywiezionych pamiątek, hm? A mam ich trochę:) Nie mogłam się powstrzymać od odwiedzenia DM w Warnie - całe szczęście było otwarte, kryzys nie dotarł do tych drogerii:P  Popatrzcie co mam:

 Nie mogłam nie wziąć sobie żeli pod prysznic, wspaniałe zapachy:) Mam wersję z limonką i jest mega wydajna (przez 2 tygodnie razem z A. używaliśmy tego żelu na wakacjach, a zużyliśmy połowę - uważam, że to bardzo niewiele). Poza tym CENA dziewczyny CENA: 1,99 lv! Aż chciało się wziąć więcej, ale miałam ze sobą ogranicznik w postaci A. :)
 To mydełka, które są po prostu wszędzie - Sozopol, Nessebar - drogie, ale tam gdzie my byliśmy wyczaiłam sklep, gdzie kosztowały 1,50 lv za czekolada + wanilia i 1,60 lv za różyczkę. Na dzień dzisiejszy lv kosztuje 2,17 zł, więc możecie sobie policzyć ile co kosztowało;) 

 Pearl drops - cena jest praktycznie taka sama jak w Polsce. Ale jakoś w Polsce nie mogłam nigdy na to trafić, albo źle szukałam :)
 Golden Rose Holiday - mmmmmm jaki on jest boski!!!!:D 4 lv, czyli około 8-9 zł, czyli się opłacało nananana:D
 A ten antyperspirant wzięłam na spróbowanie, zobaczymy, ile to warte :)
Taaaak, Frocia razem ze mną robiła zdjęcia, jej pomoc jest nieoceniona:*

Jeszcze wspomnę o konkursie, bo już niedługo się kończy, więc zapraszam gorąco do udziału póki jest jeszcze czas :)

A jak Wasze wakacje? Gdzie jedziecie, gdzie byłyście?
Wolicie wylegiwanie się na plaży i pływanie w morzu, chodzenie po górach, czy wypoczynek nad jeziorem?
Polska, czy zagranica?
:))))

Buziaczki Silver :**

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...