08.08.2013

Czekoladowa tragedia - sweet secret masło do ciała.

Hej. 
Dzisiaj bubel jakich mało. 
A tak się nie mogłam doczekać testów, eh.
Farmona Sweet Secret - Czekoladowe masło do ciała.
Ciemna czekolada i orzech pistacji.

Co obiecuje producent?
Wyjątkowy kosmetyk do pielęgnacji ciała o gęstej, aksamitnej konsystencji i kuszącym zapachu został stworzony z myślą o tym, by rozpieszczać zmysły i ciało. 
Powstał na bazie ciemnej czekolady i orzechów pistacji, dzięki czemu skutecznie pielęgnuje skórę, a do tego obłędnie pachnie, pozostawiając długotrwały, słodki zapach ciemnej czekolady z ekstrawagancką nutą orzechów pistacji. Regularne stosowanie czekoladowego masła do ciała daje uczucie wypielęgnowanej, jedwabiście gładkiej i pachnącej skóry. Bogata receptura doskonale nawilża i odżywia, opóźniając procesy starzenia się skóry, a także ujędrnia, wygładza i wyszczupla ciało, zapewniając dobry nastrój i uczucie komfortu.
Sposób użycia: Masło delikatnie wmasować w skórę. Stosować codziennie rano i/lub wieczorem.
Pojemność: 225ml

A co ja o tym wszystkim myślę...
Działanie:
+ Lekko nawilża. 

- Nie zauważyłam odżywienia skóry.
- Nie zauważyłam ujędrnienia.
- Nie wyszczuplałam poprzez stosowanie tego masła.
- Nie jestem pewna co do działania przeciw starzeniu się skóry.
- Nie wygładza.
Konsystencja:
- Nie jest typowa dla masła, jest to takie nie wiadomo co.
- Obślizgłe.
- Pozostawia tłusty film, który utrzymuje się dotąd, aż go się nie wytrze....
- Strasznie brudzi ubrania, pościel, wszystko po prostu, masz 30 min do wyjścia, a jeszcze trzeba się po tym maśle umyć, bo cholera wszytko się lepi łącznie z meblami, ciuchy do wymiany, bo przecież wypaciane tą mazią... Masakra.
Opakowanie:
+ Solidne zamknięcie.
+ Ładna szata graficzna.
+ Wszytko jest opisane na opakowaniu, co prawda same ściemy, no ale jest..
Zapach:
+ W opakowaniu pachnie ładnie.

- W kontakcie ze skórą zaczyna śmierdzieć i jest nie do zniesienia.

Ogólnie, to jest po prostu dramat, a nie masło... Nie będę już się rozwodzić nad nim, bo jestem wściekła i dzisiaj po prostu już nie wytrzymałam. Musiałam Wam o nim powiedzieć, żebyście go przypadkiem nie kupowały. A żel pod prysznic z tej serii jest genialny i go uwielbiam, a tu takie rozczarowanie... Zdecydowanie nie polecam.
Ocena (edit: za opakowanie daję 1pkt): 1/5.

Pozdrawiam, Paulina.

29 komentarzy:

  1. Słyszałam właśnie, że brudzi ubrania dlatego się na niego nie zdecydowałam. Kupiłam jednak szarlotkowe masło i jego zapach był tak uciążliwy, że chciałam jak najszybciej go wykończyć.

    OdpowiedzUsuń
  2. a miałam kupić to masełko... uf, dobrze wiedzieć, teraz nawet na nie nie spojrzę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Też miałam zamiar go kupić. Dziękuje za tę wiadomość!

    OdpowiedzUsuń
  4. kupiłam z serii Tutti Frutti Farmony i polubiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bym nie kupiła ze względu na zapach, jakoś czekolada w połączeniu z pistacją sama w sobie wydaje się obrzydliwa, poza tym ta konsystencja mazi i to że brudzi ubrania ... na pewno nie kupię

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja miałam to masło już jakiś czas temu i nie było tragedii. Pachniało bardzo ładnie i w opakowaniu, i na mnie. Fakt, długo się wchłaniało, ale to był chyba jego jedyny minus... Nie spodziewałam się ultra-nawilżenia za taką cenę, dla mnie taki przeciętniak :)

    OdpowiedzUsuń
  7. szkoda że jest to całkowity niewypał ... szkoda bo mnie zaciekawiło ... lubię wszystko co czekoladowe. No ale bywa

    OdpowiedzUsuń
  8. Sam wygląd masła nie zachęca do spróbowania;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie lubię produktów do ciała, które pachną tak, ze mogłabym je zjeść. Dlatego ogólnie na Farmone w sklepie nie zwracam uwagi. Nie potrafiłabym się myć w czekoladzie, truflach czy czymś innym takim. A co dopiero jeszcze ciało nasmarować! o nie!

    OdpowiedzUsuń
  10. szkoda że się nie sprawdził bo lubię takie masła do ciała w pierwszej chwili jak zobaczyłam to pomyślałam że muszę go mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  11. a wygląda tak słodko, jak budyń :D

    OdpowiedzUsuń
  12. a ja go mialam w zimie
    I bardzooo lubialam
    super nawilzal,zapach mi sie mega podobal
    srednio wydajny ale napewno kupie ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Masakra :) Ja się lepi i brudzi blee

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam peeling i nie narzekam :) no, ale maslo moze faktycznie nieciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  15. no niestety mam tak samo ... totalny śmietnik podczas okresu a najgorzej ze słodyczami ale i tak już jest lepiej bo nie mam takich napadów na słodkie kiedy potrafiłam zjeść całą paczkę ciastek i całą tabliczkę czekolady a potem zajeść chipsami albo paluszkami :)

    OdpowiedzUsuń
  16. swietne zdjecie w naglowku :)

    OdpowiedzUsuń
  17. O jejku, niemiła niespodzianka. U mnie leżą próbeczki tego masła, dobrze że jeszcze go nie używałam. Kto wie, może od razu je wywalę. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie lubię gdy produkty do ciała się lepią...

    OdpowiedzUsuń
  19. okropieństwo! ja wgl nie przepadam za masłami do ciała, ale to to jest jakas tragedia.

    OdpowiedzUsuń
  20. a ja byłam z niego zadowolona, ale na zimę, teraz chyba by mi się cofało podczas stosowania

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie skuszę się na niego ;) Nie przepadam za produktami, które brudzą nawet jakby miały powalający zapach ;)

    Pozdrawiam i obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. oj szkoda, że masło się nie sprawdziło :/

    OdpowiedzUsuń
  23. Rzeczywiście mało maślana konsystencja, wygląda jak budyń. Nie znoszę kiedy smarowidła zostawiają filmy, a skoro ten jeszcze brudzi .. dzięki za ostrzeżenie, będę się wystrzegać :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Widziałam to masło w promocji w Rossmanie za 6zł i miałam je kupować, ale jakoś zrezygowałam i jak widać dobrze zrobiłam ;)

    Również dodaję do obserwowanych ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. przyznam, że nigdy go nie miałam :)

    w wolnej chwili zapraszam na rozdanie:
    http://madisonbeckett.blogspot.com/2013/08/pierwsze-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  26. przyznam, że nigdy go nie miałam :)

    w wolnej chwili zapraszam na rozdanie:
    http://madisonbeckett.blogspot.com/2013/08/pierwsze-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś, to zostaw komentarz - będzie mi bardzo miło:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...