10.02.2013

Czekoladowo mi, czyli Sweet Secret od Farmony :)

Hej :) Dzisiaj miło, słodko i przyjemnie, czyli o czekoladoholiźmie słów kilka :) Mniam, mniam :)

A oto sprawca mojego dobrego humoru:
Słodka uczta dla ciała i zmysłów!

Wyjątkowy kosmetyk o kremowej, aksamitnej konsystencji i kuszącym, słodkim zapachu ciemnej czekolady z ekstrawagancką nutą orzechów pistacji został stworzony do codziennej pielęgnacji i mycia ciała, dla osób, które cenią produkty naturalne i lubią pozwalać sobie na chwile przyjemności.
Specjalnie opracowana, bogata receptura doskonale myje i natłuszcza skórę, nie powodując jej wysuszenia, a delikatna, puszysta piana o zniewalająco słodkim zapachu dodaje energii i wyraźnie poprawia nastrój. Regularne stosowanie czekoladowego żelu pod prysznic przywraca skórze blask, zapewnia skuteczne wyszczuplenie, ujędrnienie oraz widoczne wygładzenie powierzchni skóry, a także pozostawia długotrwały, zniewalająco słodki zapach i aksamitnie gładką skórę.

Moja opinia:
Działanie:
Plusy:
+ Nie podrażnia
+ Ładnie myje skórę
+ Nie wysusza
+ Bardzo dobrze nawilża (!)
+ Skóra jest rozświetlona, błyszcząca (!)
+ Przyjemnie się pieni, nie za lekko i nie za mocno
+ Skóra jest gładka
+ Pachnę jak pudełko czekoladek :D
Konsystencja:
Plusy:
+ Dobrze się rozprowadza na skórze
+ Jest dosyć gęsty
+ Dobrze się zmywa
+ Ma drobne granulki, popatrzcie na zdjęcia :)
Opakowanie:
Plusy:
+ Opakowanie jest fajne- kawałki czekolady i pistacje mmmmniam :)))
+ Łatwo wydobyć żel ze środka - elastyczne opakowanie
+ Łatwe otwieranie
+ Wszystko jest napisane na buteleczce
+ Przyjemna szata graficzna
Minusy:
- Nie widać zużycia.

Ogólne:
Plusy:
+ Zapach genialny!!
+ Łatwo dostępny
+ Wydajny
Minusy:
- Są tańsze żele. Około 14 zł za 225 ml.
- Po kąpieli należy porządnie opłukać wannę, czy prysznic, ponieważ żel strasznie się osadza i brudzi. Jak zaschnie, to ciężko odmyć :P
SKŁAD:
Coś wspaniałego! :)) Dla takich miłośników czekolady jest w sam raz! Szkoda, że już mi się kończy, ale na pewno nie poprzestanę na jednym opakowaniu :)) Zapach cudowny, utrzymuje się dosyć długo. Jestem nim zachwycona :) Aż z ciekawości sprawdziłam co piszą na wizazu o nim, czy też podchodzą w tak entuzjastyczny sposób, zobaczcie:
żródło: www.wizaz.pl

Jak widzicie o tym żelu są bardzo dobre opinie :) Ja się pod tym podpisuję :) Polecam wszystkim, mam nadzieję, że i Wam spodoba się tak jak mi :) A jeśli już miałyście, to czekam na opinie, czy zgadzacie się ze mną, czy nie :) Jestem bardzo ciekawa :)

Żel zasługuje na 4,5:)

Pozdrawiam, Silver:**

32 komentarze:

  1. Pisałam o masełku o takim samym zapachu i miałam prawie identyczny tytuł postu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, że pisałaś o masełku, ale z ciekawości jednak zajrzałam, aby zobaczyć tytuł posta:P Faktycznie, prawie taki sam :)

      Usuń
  2. chyba będę musiała wypróbować jak tylko pokończę moje zapasy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam takie zapachy :) miałam próbkę masła i to było cudowne :) Gdyby nie to, że mam ogromne zapasy kosmetyków to kupiłabym coś z tej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam masełko i też jest fajne :) Ale o tym kiedy indziej:)

      Usuń
  4. miałam masło do ciała o tym zapachu i byłam z niego bardzo zadowolona :)
    muszę wypróbować też ten żel do mycia ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Musi niesamowicie pachnieć i piszesz o nim prawie w samych superlatywach ! No coś pieknego :)

    Co wgl u ciebie ?

    OdpowiedzUsuń
  6. ee :D Ten kolor jakiś dziwny :P Nie używałabym go z przyjemnością, tak mi się wydaje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda jak rozpuszczona czekolada, albo czekoladowa mleczna polewa od Gellwe :D

      Usuń
  7. Kusi strasznie! Zwłaszcza zapachem;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam tego żelu, ale jak zużyję zapasy to może na niego spojrzę innym okiem :D

    co do pudełeczka w którym trzymam lakiery to kupiłam go rok temu w Empiku z serii na walentynki, myślę, że i w tym roku jest coś podobnego, nie zaszkodzi zobaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. mam taki bananowy- kocham ♥.♥

    OdpowiedzUsuń
  10. mnie odstraszyłby chyba kolor... ja to jednak chyba wole neutralne kolory... ale czekolada pewnie by mnie skusiła:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Aż mi się pistacji zachciało :D

    OdpowiedzUsuń
  12. http://dobretestowanie.blogspot.com/ zaczynam obserwować i zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. na II blogu juz i tak nic nie piszę ;( jesteś drugą osoba która mnie informuje o tym złośliwym oprogramowaniu a ja nie wiem co z tym zrobić bo niczego tak nie dodawałam

    OdpowiedzUsuń
  14. kocham wsyztsko co czekoladowe < 333

    OdpowiedzUsuń
  15. No ja też biorę tabletki anty ale chyba to nie od nich bo cellulit pojawił się kiedy schudłam a potem przytyłam więc to pewnie dlatego. Dam sobie radę i go zwalczę :)

    Dobrze że już nie palisz ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Widziałam go w sklepie, ale nie kupiłam - chyba się cofnę pi niego ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. lubie takie żele ;))

    zapraszam do wzajemnej obserwacji i polubienia mojego fanpage ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj, naczytałam wiele słodkich recenzji, a sama nie miałam okazji sprawdzić:) Wierzę na słowo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj dostałam przesyłkę z takim zestawem, ale o zapachu słodkiego kokosu i banana :))) - cudne są!!!
      Miłego dnia:)

      Usuń
  19. swietny blog!!!!z tej lini czekolada i pistacja mialam scrub a teraz uzywam masla do ciala i sa swietne,uwielbiam za zapach,konsystencje i dzialanie,zel pod prysznic tez kupie jesli znajde ;) dziekuje za wspomnienie o moim konkursie bardzo mi milo,pozdrawiam i zaczynam obserwowac x x x

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam czekoladowy zapach :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja chyba znalazłam na siebie sposób. Wczoraj cały dzień od rana chodziłąm głodna jadłam normalnie i zaspakajałam głód ale czułam że jest coś nie tak. W końcu mój wzrok skierował się na miskę ze słodyczami ale stwierdziłam, że zjem suszone jabłka. Nie pomogło. Więc wzięłam jedną kuleczkę ferrero rocher otwarła, powąchałąm i jadłam po małyk kawałeczku. Okazało się że gdy jem o słoducze to nie chodzi o ilość tylko o czas w jakim dociera do mnie ta słodkość. Rozkoszowałam sie tą małą kuleczką, ssałam tą czekolade, gryzłam małe kawałki i pozwalałam im się rozpuścić w moim ustach.
    I wiesz co ? Po tej jednej kuleczce było mi tak słodko że nie miałam ochoty na następną ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. No właśnie coś w tym jest wydaje mi sie że wtedy dłużej czujemy tą słodycz i mózgowi wydaje się że więcej tego zjadłyśmy po prostu :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś, to zostaw komentarz - będzie mi bardzo miło:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...